Przejdź do głównej zawartości

Posty

Demoscena ma przyszłość?

Najciekawszym elementem demosceny, zjawiskiem świadczącym o jej sile i przekleństwem zarazem jest fakt, iż demoscena jest w pełni niezależna. Nie potrzebuje i nie ma stymulatorów w postaci żadnych instytucji, jest zdecentralizowana, chaotyczna, naturalna. Rodzi to pewne obawy twórców oraz entuzjastów. Właściwie od kiedy pamiętam, tzn. już w latach 90. mówiło się, że demoscena umiera, że za jakiś czas będziemy tylko gronem starych pierdzieli, z rozrzewnieniem wspominających wyciskanie siódmych potów z ośmio- i szesnastobitowych maszyn. W wywiadzie dla kanału Szafa z gramiKaja Mikoszewska ujęła to tak : Obawiamy się, że takie rzeczy jak demoscena umrą razem z nami. To było nasze doświadczenie, pokoleniowe być może i nie wyobrażamy sobie, że teraz następne pokolenia będą wkładać jakikolwiek wysiłek w poznawanie procesorów, które są za kiepskie, żeby je włożyć do nowoczesnej pralki. Po co w tym kodować? Po co instalować „Deluxa”, żeby rysować grafiki w ten sposób, skoro dostałeś tysiąc...
Najnowsze posty

Raspberry Pi PICO, MicroPython i VS Code

  Rok temu opisałem tanią, chińską płytkę, na której można zainstalować MicroPython i/lub CircuitPython . Oparty o układ STM32 BlackPill był moją ulubioną pythonową płytką zaledwie przez kilka miesięcy. Sytuacja zmieniła się w styczniu tego roku, kiedy to na rynek trafił Raspberry Pi PICO - układ posiadający szybszy procesor, więcej pamięci, w dodatku, dostępny w rozsądnej cenie. Raspberry Pi PICO jest układem dedykowanym dla MicroPython, instalacja węża jest banalnie prosta, nie wymaga żadnego dodatkowego oprogramowania. Wystarczy pobrać plik UF2, wcisnąć i przytrzymać przycisk BOOTSEL na płytce, gdy przycisk jest wciśnięty należy podłączyć Raspberry Pi PICO przez USB do komputera a nastepnie zwolnić przycisk. PICO zostanie wykryty jako nośnik pamięci, na który wystarczy skopiować plik UF2. Po ukończonym kopiiowaniu plytka automatycznie uruchomi sie ponownie i będzie gotowa do pacy z Pythonem. Aktualny plik UF2 MicroPython Aktualna wersja CircuitPython Oficjalny przewodnik po Ras...

Kylmä Tuuli - zimny wiatr

  W grudniu ubiegłego roku wyjechałem do Finlandii. Na stałe. Zaniedbałem bloga i większość moich typowych zajęć przez przeprowadzkę (która wciąż trwa), naukę języka fińskiego i, nie ma co ukrywać, zwiedzanie. Jednym z zadań, które udało mi się zrealizować było nagranie nowej płyty i  była to niesamowita przygoda.

CircuitPython na Black Pill - łatwe programowanie tanich mikrokontrolerów

  Python to wspaniały język programowania. Ma niski próg wejścia - każdy może się go nauczyć a ogromny ekosystem bibliotek pozwala, nawet początkującym, tworzyć przydatne programy. Co ciekawe, Python znajduje zastosowanie nie tylko na komputerach osobistych. Dzięki projektom takim jak MicroPython czy CircuitPython, możemy użyć tego języka do programowania urządzeń elektronicznych własnej konstrukcji. W tym wpisie pokażę jak zainstalować CircuitPython na mikrokonrolerze o wartości 3 USD.

Songs for Nightmares - muzyka filmowa Creative Commons

Postanowiłem zebrać kilka kompozycji i udostępnić je do bezpłatnego pobrania i wykorzystania, również komercyjnego.     Czasami zdarzają mi się takie "propozycje współpracy", w których reżyser czy autor jakiegoś projektu prosi o skomponowanie i realizację ścieżki dźwiękowej na cito . Szczególnie kuriozalny był przypadek gdy poproszono mnie o skomponowanie i nagranie muzyki do filmu, którego premiera miała się odbyć za dwa tygodnie (!) a film nie był nawet nakręcony (!), nie posiadał też tymczasowej ścieżki. Autorzy ograniczyli się do podsunięcia jedynie bardzo ogólnych pomysłów i zastrzegli, że kompozycja "nie powinna być etiudą". Właściwie do dziś nie wiem co mieli na myśli, ale prawdopodobnie nie znali znaczenia słowa etiuda .

Komponowanie muzyki a'la George R.R. Martin

Jakiś czas temu (raczej dawno) natknąłem się w internetach na wywiad z George'm R.R. Martin'em - pisarzem, autorem m.in. Gry o tron . Martin wspomniał, że swoje powieści pisze w systemie MS-DOS, w programie WordStar 4.0. Być może dzisiaj, dla wielu osób, nie jest to oczywiste, więc wyjaśnię, że zarówno system operacyjny MS-DOS, jak i edytor tekstu WordStar to oprogramowanie tyleż leciwe co, porównując do dzisiejszych standardów, prymitywne. George R.R. Martin korzysta z systemu z interfejsem tekstowym - bez grafiki, bez ikon, bez kursora myszy, bez klikania. Tylko tekst - czarne tło, białe komunikaty i komendy. Ms-DOS trafił na rynek w 1981 roku, jego ostatnia samodzielna wersja (6.22) ukazała się w roku 1994 (od wersji 7 DOS był tylko częścią systemów Windows) a ostatnia wersja, w ogóle, ukazała się w 2000 roku, jako część systemu Windows Me. Dlaczego George R.R. Martin wybiera tak przestarzałe oprogramowanie? Pisarz wyjaśnił, że takie środowisko pracy go nie rozpr...

Eksperyment z Linux'em

  Jakieś trzy lata temu, po ukończeniu jednego z muzycznych projektów, zacząłem zastanawiać się nad tym, czy potrafiłbym się oderwać od korporacyjnych technologii i czy w swojej pracy mógłbym wykorzystywać jedynie otwarte oprogramowanie. Zawsze byłem entuzjastą Linux'a. Moją pierwszą dystrybucją był Debian z 2005 roku. Zdążyłem go polubić, ale z ciekawości przesiadłem się na CDLinux.pl, który na długo stał się moją ulubioną dystrybucją. Później eksperymentowałem z Ubuntu, aby w połowie 2008 roku niechętnie wrócić do Windowsa. O przesiadce na system MS zadecydowała dostępność aplikacji, których potrzebowałem do pracy — Photoshop, Flash (takie to były czasy), Sibelius i kilku innych. Mimo że Linux jako system operacyjny od zawsze stanowił rozwiązanie wygodniejsze niż okienka, to jednak tworzenie grafiki komputerowej było drogą przez mękę. W 2008 roku porównywanie Gimp'a do Photoshop'a było raczej okrutnym żartem, powtarzanym jednak nawet na łamach niektórych poważnych czasopi...