Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2021

Demoscena ma przyszłość?

Najciekawszym elementem demosceny, zjawiskiem świadczącym o jej sile i przekleństwem zarazem jest fakt, iż demoscena jest w pełni niezależna. Nie potrzebuje i nie ma stymulatorów w postaci żadnych instytucji, jest zdecentralizowana, chaotyczna, naturalna. Rodzi to pewne obawy twórców oraz entuzjastów. Właściwie od kiedy pamiętam, tzn. już w latach 90. mówiło się, że demoscena umiera, że za jakiś czas będziemy tylko gronem starych pierdzieli, z rozrzewnieniem wspominających wyciskanie siódmych potów z ośmio- i szesnastobitowych maszyn. W wywiadzie dla kanału Szafa z gramiKaja Mikoszewska ujęła to tak : Obawiamy się, że takie rzeczy jak demoscena umrą razem z nami. To było nasze doświadczenie, pokoleniowe być może i nie wyobrażamy sobie, że teraz następne pokolenia będą wkładać jakikolwiek wysiłek w poznawanie procesorów, które są za kiepskie, żeby je włożyć do nowoczesnej pralki. Po co w tym kodować? Po co instalować „Deluxa”, żeby rysować grafiki w ten sposób, skoro dostałeś tysiąc...